To wina lekarza.
Pierwotnie opublikowano na blogu Dharmaraja Karthikesana: Pewnego dnia przyszedłem do kliniki o 9:15 rano. Utknąłem na oddziałach i spóźniłem się piętnaście minut. Moja pacjentka, 40-letnia gospodyni domowa z źle kontrolowaną cukrzycą, wierciła się przed moim gabinetem. Była niezadowolona. Poznałem po niej.
Ta strona została przetłumaczona automatycznie. Oryginał jest w języku angielskim.
Post warty uwagi!

Pewnego dnia przyszedłem do kliniki o 9:15 rano. Utknąłem na oddziałach i spóźniłem się piętnaście minut. Moja pacjentka, 40-letnia gospodyni domowa z źle kontrolowaną cukrzycą, wierciła się przed moim gabinetem. Była niezadowolona. Poznałem po niej. Weszła do mojego gabinetu i zaczęła mnie besztać za mój rzekomy brak szacunku dla jej czasu. Zanim skończyła, przeprosiłem ją tuzin razy. Rozpoczęliśmy konsultację, a ku mojemu zmartwieniu, zapomniała przynieść swoją tabelę monitorowania cukru w domu. Jej kontrola cukru we krwi była tragiczna, a jej nerki zaczynały przepuszczać białko. Była otyła i nadal objadała się fast foodami, mimo porad dietetyka. Zrezygnowała z wizyty u okulisty, ponieważ czuła, że 'jej oczy są w porządku'. Od tygodnia nie brała leków, ponieważ była…
Zobacz oryginalny post 1,310 więcej słów