Znaczenie sztuki komunikacji wśród edukatorów
Czy zdarzyło Ci się być w sytuacji jako student, gdy proszono Cię o pomoc wykładowcy w ustawieniu prezentacji PowerPoint lub próbowałeś wskazać wykładowcy, jak włączyć tryb pokazu slajdów, krzycząc „F5” (klawisz skrótu do uruchamiania prezentacji PowerPoint
Ta strona została przetłumaczona automatycznie. Oryginał jest w języku angielskim.
Czy zdarzyło Ci się być w sytuacji jako student, gdy proszono Cię o pomoc wykładowcy w ustawieniu prezentacji PowerPoint lub próbowałeś wskazać wykładowcy, jak włączyć tryb pokazu slajdów, krzycząc „F5” (klawisz skrótu do uruchamiania prezentacji PowerPoint w Microsoft Power Point)? Czy to brzmi znajomo? Cóż, to dość powszechna sytuacja w większości szkół i uniwersytetów na całym świecie.
Punkt, który chcę w ten sposób podkreślić, jest następujący: Jak można oczekiwać edukacji przy użyciu medium, którego ledwo potrafisz obsługiwać?
Czasami jestem proszony podczas wykładów o pomoc w ustawieniu prezentacji i za każdym razem, gdy wstaję, aby to zrobić, czuję się, jakby ktoś uderzał mnie cegłą w głowę, aby utrzymać mnie w śpiączce przez resztę wykładu. Zasady zaangażowania z publicznością są w tym momencie w jakiś sposób łamane, gdy edukator próbuje przekazać nam wiadomość.
Ten poniższy film z Youtube dość dobrze podsumowuje wszystkie zasady zaangażowania między edukatorem a studentami, gdy są one łamane:
Bycie edukatorem czasami to coś więcej niż tylko znajomość tematu od podszewki, to także kwestia tego, na ile jesteś w stanie przekazać informację. Po raz kolejny jest to pytanie o dlaczego chcesz to robić, a nie jak to robić.
Zanim zacząłem pisać ten post, skupiałem się na tym, że edukatorzy muszą wiedzieć, jak przekazać wiadomość, czyli być cyfrowo piśmiennymi i sprawnie obsługiwać laptopa lub komputer, aby móc przekazać swoją wiadomość, ale prawda jest taka, że to nie wystarczy, choć może to być punkt wyjścia do efektywnej komunikacji i jedno z narzędzi, które można by wykorzystać.
W rzeczywistości zdałem sobie z tego sprawę, kiedy robiłem habitudes for communicators assessment, ponieważ różne pytania przypomniały mi, że efektywna komunikacja to przede wszystkim sztuka, sztuka, która obecnie nie jest tak często praktykowana i którą większość edukatorów musi opanować. Różne elementy każdej formy komunikacji obejmują użycie storytellingu, umiejętność radzenia sobie z własną nerwowością, aby skutecznie mówić (ponieważ mówienie przed ludźmi jest sprzeczne z naszą ludzką naturą), bycie pasjonatem tematu, o którym się mówi, dawanie publiczności bodźców i wiele, wiele więcej.
Więc jakie jest rozwiązanie?
Rozwiązaniem jest zacząć od siebie. Zamawiam egzemplarz książki „Habitudes for Communicators”, gdy tylko będzie dostępna na Kindle. Kiedy przeczytam książkę, postaram się podzielić wiedzą w najlepszy możliwy sposób.
Edukatorzy (a to praktycznie odnosi się do wszystkich, od rodziców po polityków). Jeśli naprawdę chcecie wprowadzić zmiany dzięki informacjom, które chcecie udostępnić, poświęćcie trochę czasu dla siebie i zadajcie sobie pytanie, czy jesteście skutecznymi komunikatorami. Zacznijmy kulturę efektywnej komunikacji. I pamiętajcie, bądźcie pasjonatami tego, o czym mówicie!